Posted on

olej cbd apteka

Olej cbd apteka

W związku z nasiloną produkcją oraz reklamą CBD pojawiło się wiele teorii spiskowych, mówiących, że to substancja placebo, która ma za zadanie zapełnić portfele wielkim firmom farmaceutycznym. Jest to nieprawda. Od dwóch lat zrobiło się głośno w Polsce o CBD, aczkolwiek było to spowodowane ustawą, która zalegalizowała medyczną marihuanę oraz jej związki lecznicze. Trwało to również tak długo dlatego, iż od kilkunastu lat trwały badania, jak wiadomo, najpierw laboratoryjne, później na zwierzętach oraz te, które najbardziej przyczyniły się do tego, że CBD jest dostępne dla każdego – badania laboratoryjne na ludziach. Wszystkie testy przebiegły prawidłowo. Zapotrzebowanie na produkty wzrosło, dlatego też uruchomiono nowe technologie, które pozwalają zmniejszyć stężenie THC oraz „wyciągnąć” ekstrakt CBD z marihuany.

CBD – na jakie dolegliwości?

Jeśli już wykluczymy apteki stacjonarne czy internetowe, możemy natknąć się na olejek CBD na portalach aukcyjnych czy niepewnych sklepach internetowych. Osobiście nie polecamy kupna w takich miejscach, z powodu wysokiego ryzyka złych proporcji olejku, które w istocie bardziej mogą nam zaszkodzić niż pomóc. Były przypadki, że w olejkach CBD nie było tej substancji w ogóle, a cena była zawrotna ze względu na markę oraz marżę.

CBD, a apteka

CBD to jeden z kannabidioli znajdujących się w konopiach indyjskich. Czym ten związek organiczny różni się i dlaczego jest lepszy od innych? Przede wszystkim kannabidiol to prawdziwa kopalnia odporności i zdrowia dla ludzkiego organizmu. Od tysięcy lat wiadomym było, że marihuana ma właściwości lecznicze, nie było tylko wiadomo, który dokładnie związek za to odpowiada.

No dobrze, ale to tylko przejściowe problemy. W końcu jakiś importer dogada się z jakimś zagranicznym hodowcą, a URPL w końcu surowiec ten zarejestruje. Jak informuje Tomasz Leleno, rzecznik Naczelnej Izby Aptekarskiej, marihuanę będziemy sprowadzać prawdopodobnie z Holandii i z Kanady. I jest to bardzo dobry wybór – oba kraje mogą pochwalić się bardzo wysoką jakością swoich hodowli.

Zamiast tego damy zarobić państwom bogatszym od nas, a za kilka lat i tak zalegalizujemy nie tylko hodowlę medycznej marihuany, ale i jej rekreacyjne użycie. Zobaczycie, że tak się stanie. To tylko kwestia czasu. Przemysł konopny w USA rozwija się w rekordowo szybkim tempie. I prędzej, czy później Amerykanie wynajmą sobie odpowiednio skutecznych lobbystów, którzy zapewnią im nowy, legalny rynek zbytu – Europę.

Skoro ceny będą wyższe, niż na czarnym rynku.

Co prawda problematyczną kwestią może okazać się sama forma, w jakiej medyczna marihuana będzie sprzedawana w Polsce. Farmaceuci mają na bazie suszu z konopi tworzyć na miejscu tzw. leki recepturowe. Na razie nie wiadomo, co to będą za specyfiki. Jednak w leczeniu marihuaną z grubsza chodzi o dostarczenie do organizmu pacjenta którejś z tych substancji (albo wszystkich na raz): CBD, THC-8, THC-9.

Obecnie szacuje się, że liczba osób w naszym kraju, którym medyczna marihuana mogłaby pomóc, wynosi ok. 300 tys. Z takim cennikiem i obecną logistyką, działania państwa raczej nie zachęcają do rozpoczęcia terapii legalnymi kanałami. Szkoda.

Obawiam się, że nie obejdzie się bez kombinowania.

A przynajmniej trochę inaczej i moim zdaniem lepiej. Zamiast sprowadzać marihuanę zza granicy, mogliśmy zacząć hodować ja w Polsce. Nie dość, że leki tworzone z niej w polskich aptekach byłyby tańsze, to jeszcze moglibyśmy zacząć ją eksportować i na tym zarabiać. Dobrze zarabiać. Nie wspominając już o tym, że lokalna hodowla mogłaby iść w parze z badaniami tej rośliny. Nie wiemy wszystkiego o jej właściwościach leczniczych, nie wspominając już o jej innych zastosowaniach.

CBD działa przeciwbólowo

CBD, chociaż ekstrahowane jest z rośliny będącej najpopularniejszym psychodelikiem na świecie, ma działanie antypsychotyczne. W 2012 r. grupa niemieckich psychiatrów przeprowadziła badania na grupie 42 pacjentów chorych na schizofrenię. Pacjentów podzielono na dwie grupy. Pierwsza z nich leczona była bardzo mocnym neuroleptykiem: Amisulprydem, a druga olejem konopnym z CBD. Obie formy terapii okazały się skuteczne, z tym, że CBD nie powodowało u pacjentów żadnych skutków ubocznych.

Białaczka i inne nowotwory

Kannabidiol nie wywołuje żadnych, niepożądanych efektów u ludzi, chociaż przy większych dawkach powoduje uczucie zmęczenia. Dlatego też jego stosowanie uważa się za całkowicie bezpieczne. Co do dawkowania – niestety nie istnieją żadne, oficjalnie ustalone dawki CBD. Specjaliści radzą jednak, żeby zacząć od ok. 2-3 mg przyjmowanych co sześć godzin. Czas jest tu dość istotny, bowiem właśnie po ok. 6 godzinach CBD ulega rozpadowi w naszym organizmie. Przy długotrwałej terapii olejem konopnym ważne jest, żeby utrzymywać stały poziom tej substancji w naszym organizmie. Dawka 2-3 mg jest mocno orientacyjna: najwięcej zależy tutaj od stężenia oleju CBD. Im ono mniejsze, tym oleju trzeba przyjmować więcej.

Ustalenie optymalnej, dziennej dawki jest kwestią indywidualną dla każdego organizmu – najlepiej skonsultować się w tym celu ze specjalistą. Minimalna dobowa dawka wynosi 2,3mg. Maksymalna dawka nie jest ustalona, ponieważ CBD jest substancją bezpieczną – nie wykazuje działań ubocznych, nie powoduje uzależnienia, a jej przedawkowanie jest niemożliwe.

Olej konopny CBD pomaga naszemu układowi endokannabinoidowemu.

Fibromialgia

CBD, czyli Kannabidiol (Cannabinoidol) to związek naturalnie występujący w konopiach. W przeciwieństwie do THC (Tetrahydrokannabinol) nie wykazuje działania psychoaktywnego, natomiast znajduje coraz więcej zastosowań m.in. w terapii nowotworów, lekoopornej padaczki, bólów przewlekłych i migrenowych, stwardnienia rozsianego, jaskry, zaburzeń lękowych i depresji.